|
Odkąd Luc Besson zrezygnował z reżyserii na rzecz pisania scenariuszy i zajmowania się produkcją, w jego filmach dominują szybkie samochody,
oszałamiające pościgi i oczywiście piękne kobiety. Jego produkcje w niczym już nie przypominają takich kinowych hitów jak, bajeczny i klimatyczny
„Wielki błękit” czy rewelacyjny wręcz już kultowy
„Leon zawodowc”.
Film „Najlepsi z najlepszych” powstał na motywach popularnych francuskich komiksów, pod tym samym tytułem,
których głównym bohaterem jest kierowca wyścigowy Michel Vaillant oraz jego rodzina i przyjaciele. Młody Michel Vaillant (Sagamore Stévenin) to
kierowca wirtuoz, jest niepodważalnym mistrzem rallyes i wyścigów całego świata. Sukcesy jakie odnosi, a wraz z nim stajnia Vaillant, budzą podziw
i zazdrość współzawodników. Miłość i fascynacja do samochodów i wyścigów jest przekazywana w jego rodzinie o arystokratycznych korzeniach
z pokolenia na pokolenie. Przez długie lata przedstawiciele stajni Vaillant musieli zmagać się z Leaderami, którzy chwytali się wszelkich możliwych
sposobów, nie zawsze działając fair, byle by tylko pokonać rywali. Tym razem walka rozgrywa się o zwycięstwo w prestiżowym 24-godzinnym wyścigu na legendarnym
torze Le Mans.
Czarnym charakterem w filmie jest, Ruth Wong (Lisa Barbuscia), kierująca grupą Leader, jest piękna, inteligentna, czarująca posiada
urok którym potrafi zniewolić. Obwinia ona rodzinę Vaillant o śmierć swojego ojca, słynnego Leadera, który zginął podczas jednego z wyścigów. Jej głównym
celem jest wymierzenie sprawiedliwość. Gotowa jest zrobić wszystko żeby wygrać, użyje wszelkich możliwych chwytów i sposobów, aby zniszczyć ekipę Vaillant.
Planuje dokonać zemsty podczas 24-godzinnego wyścigu Le Mans.
„Michel Vaillant” to ogólnie dość dobre przeniesienie komiksu na ekran. Przydała się miłość Bessona do szybkich samochodów -
wyścigi i pościgi są tu naprawdę emocjonujące. Operatorom tych fragmentów, montażystom i ekipie od efektów wizualnych należą się naprawdę ogromne brawa.
I całe szczęście, że akcji jest w tym filmie naprawdę dużo i że w miarę skutecznie pozwala ona odwrócić uwagę od mizerności a czasem wręcz
śmieszności fabuły. Postacie zaś, totalnie pozbawione głębi, odtwarzane są przez piękne kobiety i równie przystojnych mężczyzn tak sztucznie, że aż śmiesznie.
Ostatecznie jednak trzeba zauważyć, że film ten ogląda się nie po to, by słuchać psychologicznych wywodów bohaterów, ale po to, by nacieszyć się widokiem
pięknych, wypolerowanych szybkich bolidów i nacieszyć ucho rykiem ich potężnych silników. Jeśli to komuś wystarcza, na pewno nie będzie zawiedziony.
O muzyce:
Brytyjska grupa Archive uważana jest za jedną z oryginalniejszych na obecnej scenie muzycznej. Pracę nad muzyką
do MICHEL VAILLANT rozpoczęli już zimą 2002. Część utworów z tej płyty pochodzi z ich dotychczasowego dorobku, zaś pięć piosenek napisali specjalnie
do filmu. Ich muzyka wzmocniona brzmieniem smyczków i perkusji klasycznej po raz pierwszy pojawia się jako ścieżka filmowa.
Pierre-Ange Le Pogam opowiada: Nie chcieliśmy muzyki używanej typowo jako podkład dla wyścigów. Woleliśmy coś
poetycznego, czasami melancholijnego. Archive było więc idealne.
Louis-Pascal Couvelaire dodaje: Ta grupa nie ulega modzie. Mają własną wrażliwość, grają to co im się podoba i
tym przyciągają coraz więcej fanów.
Darius Keeler, leader grupy mówi: Doskonale zgraliśmy się z tematyką. W tym filmie jest coś takiego, że
nie byliśmy uzależnieni od obrazu, ale połączyliśmy się z nim. Bardzo doceniamy to, że pozostawiono nam całkowitą swobodę w realizacji naszej
koncepcji. Było to nowe i bardzo owocne doświadczenie.
O kaskaderstwie i sztuce prowadzenia
Louis-Pascal tłumaczy: W filmie pojazdy rozwijają dużą prędkość, dlatego musieliśmy
korzystać z pomocy ekspertów i kaskaderów.
Michel Neugarten, zwycięzca w Le Mans w 1997 roku, wziął na siebie dobór kierowców oraz pełnił rolę kierowcy
w wielu scenach. Biorę udział w Le Mans już od 10 lat. To najpiękniejszy wyścig na świecie. Idealny kierowca prowadzi szybko i bezbłędnie, bo ten
wyścig to permanentny sprint. Dlatego można mieć problemy z koncentracją. Przez 24 godziny pije się średnio 20 l wody i traci się 2-3 kg, a odżywia
się cukrem. To ogromny wysiłek fizyczny. My połączyliśmy ryzyko filmu z ryzykiem wyścigu. Uczestnicy skoncentrowani na trasie i samochodzie dają z
siebie wszystko, a my sobie kręcimy film! Co za rozdźwięk! Obiecaliśmy, że nie przeszkodzimy zawodnikom i że dostosujemy się do wymogów wyścigu.
Zdarzyło nam się kilka sytuacji surrealistycznych, ale słowa dotrzymaliśmy, nikt się na nas nie skarżył.
Ciekawostki filmowe:
- Kiedy David rozbija się, boczna szyba po stronie kierowcy jest rozbita. Jednak tuż przed wybuchem samochodu można zobaczyć, że szyba znów jest cała.
- Gdy samochód Davida się rozbija, przednia szyba odpada od wozu. Jednak potem kiedy samochód zatrzymuje się szyba jest z powrotem na miejscu.
A gdy pilot wychodzi z samochodu, to wydostaje się przez znów brakujący element pojazdu.
- Z bohaterami filmu wydano 20 mln egzemplarzy komiksów.
|