|
1.
Gdy jesteśmy światkami łamania prawa, gdzie to zgłaszamy? - Na policję.
2. Kto jest najgorszym przestępcą? - Morderca.
Odpowiedzi na te dwa oczywiste pytania są
proste i logiczne. „Leon - zawodowiec” pokazuje jednak, że w skorumpowanym,
amoralnym i złym świecie nie wszystko zawsze jest czrano-białe. To, co z pozoru
wydaje się dobre, może kryć największe zepsucie, a osoby, które uważamy
za złe, mogą być aniołami pomagającymi innym w trudnościach. Świat jest złożony
bardziej niż może nam się wydawać...
Mathilda (Natalie Portman) wychowuje się w
patologicznym środowisku z przybrana siostrą i małym bratem. Jej ojczym (Michael
Badalucco) zarabia na przechowywaniu u siebie w domu narkotyków. Kiedy okazuje
się, że nie są one do końca 'czyste', cała rodzina ma poważne kłopoty. Wkrótce
potem grupa tych, którzy 'towar' w domu ojczyma umieścili, mszczą się, zabijając
całą rodzinę. Na ich czele stoi skorumpowany policjant Norman Stansfield (Gary
Oldman). Masakrę przez nich urządzoną przeżywa jedynie dwunastoletnia Mathilda,
która akurat w tym czasie musiała iść do sklepu. Dziewczyna po powrocie szybko
orientuje się w sytuacji, i by ujść z życiem, udaje się do swojego sąsiada,
Leona (Jean Reno). Mężczyzna zgadza się jej pomóc i wpuszcza ją do siebie do
mieszkania. Mathilda zauważa, że ten z pozoru spokojny i wyważony człowiek,
sąsiad, koło którego mieszkała tyle lat - jest zawodowym zabójcą. Nie zraża to
jednak dzielnej dziewczyny, której jedynym celem jest zemsta na ludziach, którzy
zabili jej rodzinę. Profesja Leona może jej w tym wiele pomóc. Jednak ani dla
niego, ani dla niej na początku nie jest łatwo - ścigający Mathildę zabójcy
depczą im po piętach, a Leon musi dbać nie tylko o własną skórę, ale także
o rozkapryszoną dwunastolatkę, która chce nauczyć się zabijać. Wyrwanie się ze
szponów mafii narkotykowej jest praktycznie niemożliwe.
„Leon” nie został dostatecznie doceniony w
świecie. Oprócz kilku nominacji do Cezara i Oscara w kilku kategoriach filmowi
nie dostało się nic. Widzowie na całym świecie są zgodni, że dzieło to zasługuje
na Oscara. Oldman i Reno zagrali wyśmienicie, o fenomenalnym debiucie
Natalie Portman nie wspominając. Natalie, w wieku 13 lat, praktycznie bez
żadnego warsztatu aktorskiego, stworzyła wspaniałą kreację, która zapisała się w
historii kina na zaszczytnym miejscu. Jej debiut jest uważany za jeden
z najlepszych debiutów aktorskich, a rola Mathildy zapewniła jej międzynarodową
sławę i miłość wielu widzów. Na pochwałę zasługłuje też reżyser, Luc Besson,
który jest także autorem scenariusza. Bardzo młody wówczas, mający na swoim
koncie tylko „L' Avant-dernier” , reżyser stworzył dzieło, które zapewniło mu
międzynarodowe uznanie.
Film bardzo wpływa na emocje widza: razem
z przeżywa on napięcie, grozę i chęć zemsty. Aktorzy grają bardzo
przekonująco, akcja jest wartka, nie ma mowy by widz się nudził. Film rozwija
się coraz bardziej, aby w końcu dojść do punktu kulminacyjnego, które nie tyle
zaskakuje widza, ile budzi w nim ogromne emocje. Film ten jest niezwykły w
swojej wymowie i zmusza do refleksji nad złem i dobrem. Czy istnieją dobrzy
i wrażliwi mordercy? Tak, istnieją. To, że nic, co badamy na podstawie pozorów,
nie jest pewne (mimo oczywistości stwierdzenia) stanowi chyba największy element
niezwykłości w tym filmie. Jest on także dowodem na to, że nienagrodzone Oscarem
produkcje mogą być wspaniałe, a krytycy nie zawsze się znają na tym co dobre.
Film budził skojarzenia z pedofilią. Niektóre sceny został
ocenzurowane, wersja reżyserska jest dłuższa o 33 minuty. W wersji reżyserskiej
widać jak stopniowo buduje się miłość między bohaterami. W wersji ocenzurowanej
stosunek Leona do Matyldy jest raczej obojętny. A po paru scenach, bardzo
emocjonalny. Odczuwalny jest brak wyciętych scen.
Sceny ocenzurowane:
- Dziewczynka sprząta (uczestniczy w zabójstwach na zlecenie). Nie były
dramatyczne, lecz sama idea zimnokrwistej morderczyni w wieku dwunastu lat mogła
być zbyt szokująca dla cenzorów.
- Matylda pije alkohol w restauracji. Świętują jej pierwsze wykonane zlecenie.
Po łyku trunku: „Teraz powinieneś mnie pocałować.”
- Matylda przeżywa swoją samotność. Przykłada sobie rewolwer do głowy i stawia
ultimatum: „Chcę miłości, albo śmierci (...) Kocham cię!”
- Założyła sukienkę, którą dostała w prezencie (nie była wyzywająca). Opowiada
jak myśli czasem o swoim pierwszym razie. Zasnęli przytuleni do siebie.
Błędy filmowe:
- Kiedy drużyna SWAT wycofuje się pod ścianę po drugim ataku, ściana trzęsie się
i wygina do środka.
- Granat (pocisk) jaki policja wrzuciła do pokoju Leona jest standardowym
„pociskiem rozjaśniającym” używanym do rozjaśniania dużych powierzchni, kiedy
jest ciemno.
- W filmie oddział SWAT posługiwał się karabinem szturmowym H&K AG-3. Tymczasem
nie jest on używany przez żaden z departamentów policji w USA.
- Gdy Leon strzela w mieszkaniu do wentylatora, dziury po kulach (w zależności
od ujęcia) są w różnych miejscach, a jedna z tych dziur, po odpadnięciu osłonki,
po prostu znika, by za chwilę pojawić się ponownie ;)
|